Historia i sztuka holenderskich wyzwisk

Zrozumienie języka holenderskiego, a w szczególności holenderskiego slangu, przyniesie wiele korzyści osobie rozpoczynającej naukę języka. Nauka holenderskich przekleństw i wyzwisk to zabawny sposób na zapoznanie się z holenderską kulturą, a przy okazji – pomaga w nauce języka. Czy zauważyłaś/zauważyłeś, że Holendrzy lubią używać wyzwisk, a czasami używają nazw chorób jako przekleństw? Bez żadnych skrupułów rzucą Ci na do widzenia nazwą jakiejś przykrej dolegliwości. Słowa takie jak kankermongool i teringlijer będą pewnie pierwszymi holenderskimi przekleństwami, których nauczysz się podczas wizyty w dużym mieście, takim jak Amsterdam czy Rotterdam. Inne popularne holenderskie przekleństwa, takie jak pleuris (gruźlica), klootviool (jaja od skrzypiec) i pisvlek (plama z sików), są nadal używane przez Holendrów.

Czy to oznacza, że goście z zagranicy mogą losowo wypowiadać holenderskie wyzwiska i przekleństwa, gdy wesoło przemierzają miasto w celach turystycznych? Absolutnie nie! W przeciwnym razie można narazić się na poważne kłopoty. Holenderskich przekleństw nie należy lekceważyć. Chociaż Holendrzy sami używają przekleństw i zwrotów związanych z najgorszymi chorobami, wiele osób ich nie akceptuje. Holenderskie przekleństwa dotyczące homoseksualizmu, raka, AIDS, a także rasistowskie uwagi mogą spotkać się z reakcją, której się nie spodziewamy. Początkującym uczniom zalecamy szczególną ostrożność!

Za moment przedstawię krótką historię holenderskiej kultury wyzwisk i przekleństw, aspekty społeczne związane z przeklinaniem oraz korzyści płynące ze znajomości holenderskich obelg. Podzielę się również kilkoma wskazówkami i poradami dla obcokrajowców, szukających idealnego punktu wyjścia do nauki języka holenderskiego. To na pewno da Ci przewagę! Poznanie holenderskich przekleństw, a w szczególności holenderskiego slangu, pozwoli na prowadzenie zabawnych rozmów, a czasem zapoczątkuje komiczne sytuacje. Ponieważ Holendrzy często narzekają na pogodę, nauka holenderskich przekleństw i zwrotów takich jak Wat een kutweer lub pleurisweer (Co za gówniana pogoda!) może pomóc Ci w przełamaniu pierwszych lodów podczas rozmowy w lokalnym holenderskim barze.

O co chodzi z Holendrami i ich przekleństwami?

Holenderski slang można usłyszeć w lokalnych barach, na dworcach kolejowych, a nawet podczas wędrówek po holenderskich terenach wiejskich. Są takie holenderskie przekleństwa, których używa się wszędzie. Zazwyczaj wyzwiska, pochodzące od nazw chorób, są używane przez młodsze pokolenie, bardziej biegłe w posługiwaniu się holenderskim slangiem. Jako przykład takich przekleństw można podać kanker-mongool, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza chorobę nowotworową w połączeniu z zespołem Downa, lub tyfus-hond, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „parchaty pies”. Dla nieświadomych cudzoziemców to istna zagadka: dlaczego, u licha, ktoś chciałby używać tak strasznych wyzwisk w przekleństwach? Holendrzy od dawna mają buntowniczą naturę i kpią z rządu, a ich kreatywność w przeklinaniu jest uważana za jeden z podstawowych aspektów holenderskiego DNA.  

Ale to nie wszystko. Nawet dość popularne holenderskie przekleństwo teringlijer niesie za sobą ukryte znaczenie. Dosłownie oznacza ono, że ktoś życzy Ci zachorowanie na okropną chorobę typu gruźlica. Żeby jeszcze bardziej skomplikować sprawy, w niektórych sytuacjach przyjaciele wymieniają te holenderskie przekleństwa jako rodzaj pozdrowienia. Czy Holendrzy zwariowali?! O co tu chodzi?

Aby zrozumieć pochodzenie holenderskich przekleństw, musimy zanurzyć się nieco głębiej i cofnąć do czasów, kiedy weszły do użycia takie wyrażenia jak: kankermongool, pest-pokken joch i teringlijer. Po przeczytaniu tego artykułu będziesz mieć świadomość tego, co należy, a czego nie należy robić, ucząc się holenderskich przekleństw, a także dowiesz  się, jaki wpływ mają holenderskie wyzwiska wypowiadane w różnych sytuacjach. Uważaj, jak używać ich w praktyce; zasady nie są takie trudne. Twoje  słowa mogą wywołać różne reakcje, od śmiechu, przez złość, po przyłożenie Ci krzesłem w lokalnym barze. 

Holandia 200 lat temu

Przeszukując internet w poszukiwaniu informacji na ten temat, natknąłem się na podcast z 2019 roku, w którym holenderski historyk podzielił się swoją opinią na temat kolorowych holenderskich przekleństw, w których występują takie choroby, jakie wymieniłem wyżej. Szczerze mówiąc, mimo że jestem rodowitym Holendrem, zaskoczyło mnie, jak mało wiem o tym, dlaczego Holendrzy używają nazw tak strasznych chorób w dzisiejszym holenderskim slangu. Uczysz się języków obcych? To może być dla Ciebie interesujące! Naucz się holenderskich przekleństw już dziś i baw się językiem!

Przyjrzyjmy się teraz krótkiej historii niderlandzkich przekleństw i ich pochodzeniu. W tym celu musimy cofnąć się w czasie o 200 lat.

Na początku 1800 roku, kiedy rak, ospa i suchoty były przyczyną największej śmiertelności w historii Holandii, niewiele wiedziano o przyczynach i skutkach złej higieny. Podejście do tematu było proste: jeśli ktoś zachorował, musiał zrobić coś, co tę chorobę spowodowało, a zatem mógł winić tylko siebie. Nie było litości dla trędowatych czy ofiar zarazy. Zazwyczaj rodzina chorego się od niego odcinała, a w najgorszych przypadkach taka osoba była odrzucana przez całą wioskę.

Najważniejszy jest kontekst

Chociaż holenderskie przekleństwa są z natury statyczne i nie pozostawiają wiele miejsca na interpretację, znaczenie przekleństw używanych w codziennym holenderskim slangu między przyjaciółmi może się bardzo różnić. Holenderskie wyzwiska z domieszką przypadkowych chorób są najczęściej spotykane wśród przyjaciół. Często używa się ich, aby zakpić z najlepszego kumpla, pośmiać się z przyjaciółmi i wywołać zabawne reakcje. Holendrzy uważają, że jeśli nie jesteś w stanie przyjąć żartobliwej obelgi, to tak naprawdę nie jesteś dobrym przyjacielem. Brzmi szorstko, ale ma to swój sens. Jeśli chodzi o holenderskie obelgi i przekleństwa, należy brać pod uwagę wiele różnych czynników. Przyjrzyjmy się bliżej, jak media społecznościowe, popularne seriale telewizyjne i filmy wpłynęły zarówno na młodszych, jak i bardziej doświadczonych użytkowników języka, posługujących się niderlandzkimi, slangowymi przekleństwami 

Jak podoba Ci się pierwsza lekcja z używania holenderskich przekleństw? Jeśli uważasz, że to wszystko brzmi dziwnie, przygotuj się na więcej! Jeśli chodzi o holenderskie obelgi i przekleństwa, należy brać wiele czynników pod uwagę. Przyjrzyjmy się bliżej, jak media społecznościowe, popularne seriale telewizyjne i filmy wpłynęły zarówno na młodszych, jak i bardziej doświadczonych użytkowników języka holenderskiego. 

Holenderskie slangowe wyzwiska w social mediach 

Jako że holenderski slang, przekleństwa i wyzwiska nie są pierwszymi słowami, których nauczysz się w szkole, znajomość przekleństw i wyzwisk może okazać się prawdziwą wartością dla obcokrajowców, którzy próbują wtopić się w tłum. Jeśli uda Ci się wcisnąć kut lub godverdomme (w wolnym tłumaczeniu 'wagina’ i 'do diabła’), gwarantujemy, że Twoi rozmówcy się zdziwią. Kiedy użyjesz tych fraz w odpowiednim momencie i kontekście, większość Holendrów uzna za bardzo zabawne, że obcokrajowiec próbuje używać holenderskich przekleństw i powielać holenderski slang.

Czy wiesz, że Holendrzy są znani z tego, że najczęściej wykorzystują swoje zdolności kreatywnego obrażania w mediach społecznościowych? Tak, to prawda – w przerwach między przeglądaniem dzienników na portalach informacyjnych, składaniem gratulacji przyjaciołom z okazji urodzin i osiąganiem najlepszych wyników grając o diamenty, Holendrzy są znani z postowania swoich kreatywnych obelg na Twitterze i Facebooku. Często używane holenderskie przekleństwa w holenderskim slangu towarzyskim to lul (co oznacza: kutas), chociaż klootzak (jaja) jest również popularny wśród zapaleńców holenderskich przekleństw. Jeśli chcesz nauczyć się nowych holenderskich przekleństw, to najlepiej zajrzyj na holenderskie social media. 

Wraz ze wzrostem popularności mediów społecznościowych, które definiują cyfrowy świat dla młodych ludzi, obcokrajowcy, chcący poprawić znajomość holenderskiego slangu, mogą znaleźć wiele przykładów na takich platformach jak Facebook, Instagram itp. “Digi-taal” to popularny holenderski termin slangowy, oznaczający internetowy „język cyfrowy”, który jest najbardziej popularny wśród młodych ludzi, reprezentujących swoją dzielnicę, ulubione programy telewizyjne i wybór markowych ubrań. Ponieważ kultura ulicy nie przejawia się w sieci sama z siebie, rola mediów, filmów i muzyki popularnej wywarła ogromny wpływ na dzisiejszy język ulicy, który staje się coraz bardziej zdominowany przez kulturę, co widać w dzisiejszych mediach społecznościowych. 

Czy wiesz, że wiele używanych dziś holenderskich słów i zwrotów slangowych pochodzi z holenderskich seriali i filmów, takich jak Van Kooten en De Bie, SpangaS, a także New Kids? Najpopularniejsze z takich zwrotów i słów slangowych to verrekte lul (pieprzony kutas), Hey lullo, heb je nog geneukt? (Ej, kutasie, zaliczyłeś ostatnio?) oraz Hedde goed geregeld jonguh! (Ładnie to załatwiłeś!). Z biegiem lat wiele holenderskich slangowych zwrotów i obraźliwych słów weszło do codziennego słownictwa w całym kraju. Dzięki temu można w kreatywny sposób wyrażać siebie.

Holenderskie wyzwiska. Dlaczego warto je znać?

Wszyscy wiedzą, że nie należy igrać  z wymiarem sprawiedliwości. Policja to Twoi pomocni holenderscy przyjaciele i należy im się odpowiedni szacunek. Mimo to holenderscy policjanci nie zawsze są najbardziej skłonni do współpracy, jeśli chodzi o anulowanie mandatów za parkowanie lub pozwolenie na wypicie zimnego piwa na zewnętrznych schodach ratusza. Jeżeli mandat Ci się serio należy, mina policjanta nie pozostawi złudzeń – a nowo poznany holenderski slang w niczym ci nie pomoże. 

Jeśli zostaniesz niesłusznie ukarany, masz prawo się wściec. Potrzebujesz więc dobrego holenderskiego przekleństwa, które będzie odzwierciedlało Twoje emocje, a także da znać policjantowi, co myślisz o jego działaniach. Spokojnie, jest jedno holenderskie przekleństwo, które możesz powiedzieć bez obaw, że dostaniesz kolejny mandat. Tak, jest! To „jebanie mrówek” (mierenneuken) – dacie wiarę?  Słuchajcie uważnie, drodzy adepci holenderskich przekleństw: zaraz wyjaśnię tę różnicę.

Użycie słowa mieren neuker (dosłownie: mrówkojeb) w stosunku do policjanta z powodu jego zachowania niekoniecznie jest naruszeniem prawa. Kontekst odgrywa tutaj dużą rolę. 

Jeśli rzeczywiście oskarżysz policjanta o “bycie” mrówkojebem (na przykład: Hej! Wat ben jij een mierenneuker!, dosłownie: Hej! Co z ciebie za mrówkojeb!), sprawa może być poważna. Prawo holenderskie wyraźnie stanowi, że obrażanie policjanta podczas pełnienia służby jest naruszeniem prawa. Jeżeli natomiast skierujesz przekleństwo na “działania” policjanta, a nie na jego osobę (na przykład: Hej! Zit niet zo te mierenneuken), nie będzie to uważane za zniewagę. Słowo “mrówkojeb” użyte  w tym kontekście jest zwróceniem uwagi, że ktoś “robi z igły widły”, czyli czepia się szczegółów bez sensu.

Jestem przekonany, że po przeczytaniu tego artykułu będziecie wiedzieć dużo więcej o typowych holenderskich przekleństwach i wyzwiskach oraz ich zastosowaniu w praktyce. Teraz znacie już historię holenderskich wyzwisk i przekleństw, a także zasady, co można powiedzieć, a co lepiej sobie odpuścić – więc następnym razem, gdy wejdziecie do holenderskiego baru lub klubu, będziecie już wszystko wiedzieć. Należy pamiętać, że te wyzwiska i przekleństwa muszą być wypowiadane w zależności od kontekstu, we właściwym czasie i, co najważniejsze, w stosunku do właściwej osoby.

Ćwiczenie: przekleństwa i wyzwiska w różnych kombinacjach

Popularne holenderskie przekleństwa używane w slangu, takie jak sukkel (frajer), idioot (idiota), debiel (debil), and imbeciel (imbecyl) często, dla podkręcenia efektu, łączy się z różnymi okropnymi chorobami. Poniżej przedstawiam kilka przykładów najczęstszych kombinacji holenderskich przekleństw i obelg, które możesz ćwiczyć, aby poprawić swoją wymowę. Jeśli masz w pobliżu holenderskiego przyjaciela, możesz popracować nad swoją wymową, jednocześnie popisując się znajomością przekleństw w aktualnym holenderskim slangu. Wspólna nauka holenderskich przekleństw daje wiele radości.

Możesz je dowolnie łączyć, układać i wypróbowywać według własnego uznania. Jestem pewien, że będziesz się dobrze bawić, wypróbowując te kombinacje na niczego się niespodziewających przyjaciołach – i obserwując ich reakcje!  

  1. Kanker–hond

co oznacza: rakowy pies. Słowo „rak” jest powszechnie używane przez młodsze pokolenie w dzisiejszym holenderskim slangu. Starsze pokolenie Holendrów raczej nie używa słów związanych z chorobami w swoich przekleństwach.

  1. Krijg de pest!

co oznacza: Weź się zaraź! Często wyrażane, gdy spór lub kłótnia dobiegła końca i obie strony się rozchodzą. Na ogół oznacza to koniec rozmowy, ponieważ konflikt pozostaje nierozwiązany. 

  1. Kolere-wijf / kolere-vent

co oznacza: mężczyzna lub kobieta cierpiący na jakąś chorobę. W niektórych dialektach holenderskich wyrażenie to jest używane jako żart między przyjaciółmi, aby skomentować poważnie kiepski żart, który powiedział ktoś inny. W innych regionach wyrażenie to może być interpretowane wyłącznie jako jawna obelga – niezależnie od kontekstu, w jakim się go użyje.

  1. Tyfus-doos

co oznacza: parchata wagina. Tej obelgi nie należy traktować lekko. Jeśli zostanie wypowiedziana w stosunku do kobiety, rozmowę uważa się za zakończoną, a ona prawdopodobnie zamknie się w sobie i nigdy więcej nie zamieni z Tobą słowa.

  1. Klote-zooi

co oznacza: pieprzony syf! To typowe przekleństwo używane, gdy sprawy przybierają zły obrót. Załóżmy, że właśnie skaleczyłeś się w palec i upuściłeś gorącą kawę na psa, a on w zamian ugryzł cię w palec. Tę serię pechowych zdarzeń można najlepiej opisać jako klote-zooi.

Myślałaś/myślałeś, że to już wszystko? Niespodzianka! Mam dla Ciebie o wiele więcej kreatywnych holenderskich wyzwisk, których możesz się nauczyć. Popularne holenderskie obelgi, takie jak: Kloothommel, Kutzooi, Geitenneuker, Eikel, Sukkel, Aso, Doos, Kutwijf, Graftak, Koekwaus, Dwaas, Hondelul, Kaaskop, Huppelkut, Stumper, Mongool, Hond, a także Lijer to tylko część kolekcji dostępnej w aplikacji Taalhammer. 

Jak najlepiej nauczyć się holenderskich przekleństw i wyzwisk?

Chcesz dowiedzieć się więcej o tych przekleństwach i nauczyć się, jak ich używać, żeby zaimponować znajomym?

Aby stać się mistrzem w przeklinaniu po holendersku (lub w jakimkolwiek innym języku), musisz zapamiętać wyzwiska i przekleństwa oraz zautomatyzować ich używanie. Zwłaszcza w sytuacjach pełnych emocji nie ma czasu na szukanie w pamięci odpowiednich słów – muszą one paść natychmiast i automatycznie! Aby tak się stało, trzeba powtarzać je w kółko, aż w końcu wryją Ci się  w pamięci na stałe. 

Ta metoda nauki bardzo dobrze współgra z metodą Taalhammera!

Dlatego też stworzyliśmy specjalną listę wyzwisk i przekleństw oraz przykładowe zdania do nauki i ćwiczenia. Opublikowaliśmy gotowy do nauki zbiór tematów, który jest dostępny już teraz.

Zarejestruj się w naszej aplikacji na stronie www.taalhammer.com, i naucz się biegle przeklinać i wyzywać ludzi po holendersku! To proste i bardzo zabawne!

Załącznik:

Hey lullo, hedde nog geneukt?Ej kutasie, zaliczyłeś ostatnio? (powitanie między bliskimi przyjaciółmi)
Ben je wel helemaal lekker?Odbiło Ci?!
Ik verkoop je een hengst.Zaraz oberwiesz. (dosłownie: Sprzedam ci ogiera.)
Je lult maar een end weg.Gadaj sobie, i tak nie słucham.
Op je flikker krijgen.Dostać w tyłek.
Ik krijg er helemaal tabak van!Mam już dość!
Nog niet jarig zijn.To nie jego urodziny. (co oznacza, że dana osoba ma kłopoty)
Het zal me aan me reet roesten.Dupa nie rdzewieje. (Nie obchodzi mnie to.)
Blijf met je vuile jatte ervan af.Zabierz te brudne łapy.
Wat kan mij dat verrotten?Co mnie to?
Ben je van de pot gerukt?Spadłeś z kibla? (używane, żeby zwrócić komuś uwagę za głupie zachowanie)
Ik sla je voor pampus!Pobiję cię na miazgę!
Je kan mijn zak opblazen.Możesz mi nasrać do torby.
Ik peer hem nu gelijk.Spadam stąd.
Wat ben jij een mieren neuker.Ale z ciebie mrówkojeb. (często używane, gdy ktoś robi wielkie halo z niczego)
Naar de tering gaan.Narąbać się. (wypić za dużo alkoholu, albo wziąć za dużo narkotyków)
Ben je leip geworden?Zwariowałeś?
Ik ren me de pleuris.Biegam jak szalony. (dosłownie: Biegam jak cholera.)
Een tuintje op je buik.Ogródek na brzuchu. (co oznacza, że osoba, do której mówisz, nie żyje i jest pod ziemią)

Dodaj komentarz