Nastawienie a Nauka Języków
Nastawienie (postawa) to utrwalona ocena — sympatia lub niechęć, nadzieja lub obawa — którą nosisz wobec jakiegoś obiektu. W nauce języka liczą się cztery takie obiekty: sam język, ludzie, którzy nim mówią, klasa lub aplikacja, w której się uczysz, oraz — co najważniejsze — ty sam jako osoba ucząca się. Nastawienie to nie to samo co zdolności ani co włożony wysiłek. Leży o krok wcześniej: jest oceniającym gruntem, z którego wyrasta motywacja. Ktoś, kto lubi Francuzów, wierzy, że dorosły może się nauczyć, i nie wpada w panikę, gdy otwiera usta, bez trudu znajdzie w sobie zapał; ktoś, kto skrycie sądzi, że „nie ma ucha do języków", nie utrzyma żadnej metody. To właśnie odróżnia nastawienie od motywacji i wyznaczania celów — jego bliskiego sąsiada: motywacja to napęd do działania, ale to nastawienie ten napęd karmi. Zmień nastawienie, a motywacja podąży za nim; zostaw destrukcyjną postawę na miejscu, a żadna technika wyznaczania celów jej nie zastąpi.
Ten artykuł przygląda się temu, co badania mówią o postawach, które przesądzają o losie uczącego się. Opiera się na czterech nurtach: Robert Gardner i Wallace Lambert o tym, jak postawy wobec społeczności docelowej kształtują motywację; Elaine Horwitz i współpracownicy o lęku językowym; Carol Dweck o nastawieniu na rozwój i nastawieniu stałym; oraz szersze badania nad przekonaniami uczących się.
Gardner i Lambert: postawy oraz motywacja integracyjna i instrumentalna
Fundamentem badań nad postawami w nauce języka jest książka z 1972 roku Attitudes and Motivation in Second-Language Learning autorstwa Roberta Gardnera i Wallace'a Lamberta, podsumowująca ponad dekadę badań nad kanadyjskimi uczniami francuskiego i angielskiego. Ich główna teza brzmiała: sukces w drugim języku zależy nie tylko od zdolności, lecz także od postaw uczącego się wobec społeczności, która tym językiem mówi — a postawy te działają poprzez napędzanie motywacji, ta zaś napędza osiągnięcia.
Autorzy wprowadzili słynne rozróżnienie na dwie orientacje. Motywacja integracyjna to pragnienie nauki języka po to, by zbliżyć się do jego użytkowników — zrozumieć ich kulturę, zostać przez nich zaakceptowanym, może stać się częścią tej społeczności. Motywacja instrumentalna to chęć nauki dla praktycznej korzyści: pracy, podwyżki, zdanego egzaminu, wizy. Wczesne dane Gardnera i Lamberta sugerowały, że uczący się z motywacją integracyjną, którzy szczerze lubili grupę docelową, wytrwale uczyli się dłużej i osiągali wyższy poziom — bo ciepła postawa wobec ludzi podtrzymuje wysiłek przez miesiące, których nauka języka naprawdę wymaga.
Późniejsze badania skomplikowały ten schludny obraz: motywacja instrumentalna okazuje się równie potężna, zwłaszcza tam, gdzie język otwiera drzwi do pracy lub studiów, a obie orientacje częściej współistnieją, niż konkurują. Ale głębszy wniosek przetrwał każdą rewizję i stał się Gardnerowskim modelem społeczno-edukacyjnym (rozwiniętym w książce z 1985 roku i mierzonym jego Baterią Testów Postaw i Motywacji, AMTB): postawy wobec języka i jego użytkowników, wraz z postawami wobec sytuacji uczenia się, tworzą rezerwuar, z którego czerpie motywacja. Praktyczny wniosek jest taki, że to, jak czujesz wobec języka i jego kultury, nie jest sentymentalnym tłem — to żywy wkład decydujący o tym, czy będziesz kontynuować. Wybieranie treści, muzyki, filmów i ludzi, do których naprawdę masz sympatię, nie jest odwróceniem uwagi od poważnej nauki; to postawowe paliwo, którego — jak mówi nauka — potrzebujesz.
Lęk językowy: gdy postawa staje się strachem
Najbardziej niszcząca postawa uczącego się jest skierowana ku sobie samemu i często przybiera formę lęku. W przełomowym artykule z 1986 roku Elaine Horwitz, Michael Horwitz i Joann Cope dowiedli, że lęk językowy (foreign-language anxiety) to nie zwykła nerwowość, lecz odrębny stan swoisty dla nauki języka, złożony z trzech nurtów: obawy przed komunikacją (lęk przed mówieniem i byciem zrozumianym), lęku przed testem oraz strachu przed negatywną oceną (obawy przed ośmieszeniem wobec innych). Zbudowali Skalę Lęku Językowego (Foreign Language Classroom Anxiety Scale, FLCAS) — 33-pozycyjny kwestionariusz, który pozostaje jednym z najczęściej używanych narzędzi w tej dziedzinie — i wykazali, że lęk ten koreluje z gorszymi wynikami: osoby zalęknione unikają mówienia, podejmują mniej ryzyka i mniej zapamiętują.
To łączy się wprost z tym, jak działa uczenie się przez rozumienie. Teoria zrozumiałej treści (comprehensible input) Stephena Krashena zawiera filtr afektywny: psychiczną barierę, która podnosi się, gdy uczący się jest zalękniony, zamknięty lub bez motywacji, i blokuje wchłanianie skądinąd użytecznej treści. Dwie osoby mogą usłyszeć dokładnie to samo zdanie; zrelaksowana je przyswoi, przestraszona — nie. Lęk zatem nie tylko sprawia, że nauka jest nieprzyjemna — on dosłownie marnuje treść, na którą jesteś wystawiony. Praktyczny wniosek: obniżanie emocjonalnej stawki to interwencja edukacyjna, a nie tylko komfort. Prywatne, niskociśnieniowe ćwiczenie (aplikacja, która się z ciebie nie śmieje, cierpliwy korepetytor, mówienie do siebie w samochodzie) opuszcza filtr afektywny i pozwala treści działać. Dlatego też zmuszanie do wczesnych występów przed oceniającą publicznością tak często przynosi odwrotny skutek: podnosi dokładnie ten lęk, który wyłącza uczenie się.
Nastawienie i przekonania: „po prostu nie mam głowy do języków"
Za lękiem językowym zwykle kryje się przekonanie — a najbardziej brzemienne w skutki przekonanie uczącego się dotyczy samej natury zdolności. Badania Carol Dweck nad ukrytymi teoriami inteligencji rozróżniają nastawienie stałe (zdolność to wrodzona, niezmienna ilość, którą albo masz, albo nie) od nastawienia na rozwój (zdolność buduje się wysiłkiem i dobrą strategią). Oba rodzą przeciwne reakcje na trudność: osoba o nastawieniu stałym odczytuje zmaganie jako dowód swojego limitu i wycofuje się, by chronić ego, podczas gdy osoba o nastawieniu na rozwój odczytuje to samo zmaganie jako normalną fakturę robienia postępów i brnie dalej. W klasycznym ujęciu Dweck i Leggett stałe nastawienie zamienia każde niepowodzenie w wyrok na temat samego siebie.
Nauka języków jest wyjątkowo zainfekowana myśleniem w kategoriach nastawienia stałego, bo potoczna psychologia upiera się, że jedni po prostu „mają dar do języków", a inni nie. Sarah Mercer i Stephen Ryan, badając uczących się w Austrii i Japonii, znaleźli dokładnie to: wielu uczniów przypisuje sukces językowy wrodzonemu talentowi, a ci, którzy tak robią, szybciej się poddają, gdy postęp się zatrzymuje. To przekonanie jest w dużej mierze mitem — zdolności istnieją, ale tłumaczą znacznie mniej niż wytrwała, dobrze ustrukturyzowana praktyka — a mimo to jest samospełniające się, bo uczący się, który w nie wierzy, przestaje robić właśnie tę praktykę, która by je obaliła.
Te przekonania o samym sobie zmapowała systematycznie Elaine Horwitz w Inwentarzu Przekonań o Nauce Języka (Beliefs About Language Learning Inventory, BALLI), który bada przekonania uczących się o tym, jak trudny jest język, czy niektórzy mają szczególne zdolności, ile nauka „powinna" trwać i co w ogóle liczy się jako uczenie się. Wyniki mają znaczenie, bo fałszywe przekonania sabotują zachowanie: ktoś, kto wierzy, że powinien mówić płynnie po roku, rzuca naukę w czwartym miesiącu, gdy tak nie jest; ktoś, kto wierzy, że języków uczy się przez wkuwanie reguł gramatycznych, ignoruje treść i praktykę mówienia, które faktycznie budują płynność. Skorygowanie przekonania — przeramowanie plateau jako normy, wysiłku jako mechanizmu, a ćwiczenia pełnych zdań zamiast drylu reguł jako drogi — zmienia to, co uczący się robi, a więc i to, co osiąga.
Jak postawy wpływają na sukces
Zauważ łańcuch przewijający się przez wszystkie cztery nurty. Przekonanie o zdolnościach („nie mam głowy do języków") rodzi postawę wobec siebie jako uczącego się; ta postawa generuje lęk w chwili użycia języka; lęk podnosi filtr afektywny i tłumi wysiłek oraz podejmowanie ryzyka, których uczenie się wymaga; wynikający z tego brak postępu potwierdza pierwotne przekonanie. To pętla i może się kręcić w obie strony. Wersja pozytywna jest równie samonapędzająca się: przekonanie o rozwoju obniża lęk, co uwalnia cię do mówienia i wchłaniania treści, co daje widoczny postęp, który wzmacnia przekonanie.
Dlatego właśnie postawy zasługują na osobną uwagę, a nie na wciśnięcie ich do worka z napisem „motywacja". Motywacja to wysiłek, który wkładasz; postawy decydują o tym, ile wysiłku w ogóle jest dostępne do włożenia i czy przetrwa on nieuniknione plateau. Dowody — od dekad korelacyjnych badań Gardnera po prace nad lękiem i nastawieniem — zbiegają się w tym samym praktycznym punkcie: wewnętrzna postawa uczącego się wobec języka, jego ludzi i własnych możliwości nie jest miękkim dodatkiem, lecz pierwszorzędnym wyznacznikiem rezultatu. Dwoje uczących się o identycznej liczbie godzin i identycznej metodzie może skończyć w zupełnie innych miejscach, bo jedno wierzyło, że się uda, a drugie było nastawione na porażkę.
Co z tego wynika dla nauki języka
Badania wskazują kilka konkretnych ruchów do zarządzania własnym nastawieniem:
- Karm postawę, która karmi motywację. Ucz się języka, którego ludzie, muzyka, filmy lub cel naprawdę cię pociągają — Gardnerowska orientacja integracyjna nie jest typem osobowości, który albo masz, albo nie; to coś, co można w sobie pielęgnować, wybierając treści, na których naprawdę ci zależy.
- Świadomie opuszczaj filtr afektywny. Większość wczesnego mówienia rób w prywatnych, niskociśnieniowych warunkach, żeby lęk nie blokował zrozumiałej treści, którą przerabiasz. Komfort jest tu narzędziem nauki, a nie luksusem.
- Przyjmij nastawienie na rozwój i spodziewaj się zmagania. Traktuj trudność jako mechanizm, a nie wyrok. Odrobina pożądanej trudności oznacza, że nauka działa; plateau jest normalne, a nie dowodem na brak „daru".
- Zrób audyt swoich przekonań. „Powinienem mówić płynnie do lata", „języki to wkuwanie gramatyki", „niektórzy po prostu nie potrafią" — każde z tych fałszywych przekonań po cichu popycha cię ku rezygnacji albo ku niewłaściwej aktywności. Zastąp je realistycznymi ramami czasowymi i metodą opartą na pełnych zdaniach oraz realnym użyciu.
Nic z tego nie jest pozytywnym myśleniem na pokaz. To nieefektowna inżynieria własnej wewnętrznej postawy, tak by wysiłek był dostępny, gdy metoda go potrzebuje — i naturalnie łączy się z metodą opartą na pełnych zdaniach, prywatną, niskociśnieniową praktyką i cierpliwością, by pozwolić powtarzanej ekspozycji zrobić swoje.
Najczęściej zadawane pytania
Czym różni się nastawienie od motywacji w nauce języka?
Motywacja to napęd do działania — wysiłek, który faktycznie wkładasz. Nastawienie to oceniające uczucie, które za nim stoi: jak odnosisz się do języka, jego użytkowników, sytuacji uczenia się i samego siebie jako osoby uczącej się. Nastawienie jest pierwsze i karmi motywację. Pozytywna postawa wobec kultury docelowej i przekonanie o rozwoju własnych zdolności generują i podtrzymują motywację do dalszej nauki; destrukcyjna postawa („jestem w tym beznadziejny") zagładza motywację, choćbyś miał najlepsze cele. Dlatego traktuje się je osobno: nie da się rzetelnie naprawić motywacji bez zajęcia się najpierw postawami, które pod nią leżą.
Czy zdenerwowanie naprawdę szkodzi mojej nauce języka?
Tak, w mierzalny sposób. Horwitz i współpracownicy wykazali, że lęk językowy jest odrębnym stanem korelującym z gorszymi wynikami, a idea filtra afektywnego Krashena tłumaczy mechanizm: lęk podnosi psychiczną barierę, która blokuje wchłanianie treści, na którą skądinąd jesteś wystawiony. Osoby zalęknione mniej mówią i podejmują mniej ryzyka, więc mają mniej praktyki. Rozwiązaniem nie jest „wziąć się w garść", lecz obniżyć stawkę — ćwiczyć prywatnie, z cierpliwymi narzędziami lub ludźmi, aż używanie języka stanie się dostatecznie bezpieczne, by filtr opadł.
Czy niektórzy po prostu „nie mają głowy do języków"?
Bardzo rzadko — znacznie rzadziej, niż to przekonanie jest wyznawane. Zdolności językowe istnieją, ale tłumaczą znacznie mniej rezultatu niż wytrwała, dobrze ustrukturyzowana praktyka. Przekonanie, że „nie umiesz języków", to głównie nastawienie stałe i jest samospełniające się: powstrzymuje cię przed praktyką, która by je obaliła. Badania Mercer i Ryana pokazały, że uczący się, którzy przypisują sukces wrodzonemu talentowi, szybciej się poddają, gdy postęp się zatrzymuje. Przyjęcie nastawienia na rozwój — zdolność się buduje, plateau są normalne — to nie tylko dodanie otuchy; to zmienia to, co robisz, a więc i to, co osiągasz.
Źródła
- Gardner, R. C., & Lambert, W. E. (1972). Attitudes and Motivation in Second-Language Learning. Rowley, MA: Newbury House.
- Gardner, R. C. (1985). Social Psychology and Second Language Learning: The Role of Attitudes and Motivation. London: Edward Arnold. (Model społeczno-edukacyjny i Bateria Testów Postaw i Motywacji, AMTB.)
- Horwitz, E. K., Horwitz, M. B., & Cope, J. (1986). Foreign Language Classroom Anxiety. The Modern Language Journal, 70(2), 125–132.
- Horwitz, E. K. (1988). The Beliefs About Language Learning of Beginning University Foreign Language Students. The Modern Language Journal, 72(3), 283–294. (Inwentarz BALLI.)
- Dweck, C. S., & Leggett, E. L. (1988). A social-cognitive approach to motivation and personality. Psychological Review, 95(2), 256–273.
- Mercer, S., & Ryan, S. (2010). A mindset for EFL: Learners' beliefs about the role of natural talent. ELT Journal, 64(4), 436–444.